Żerowisko

W trasie tuż po pytaniu gdzie nocuję i odpowiedzi „w lesie” słyszę obowiązkowe „a nie boi się pan?”. W domyśle, dzików, wilków i jadowitych żmij. Boję się, a jakże — kiedy zbliża się wieczór dosłownie truchleję, bo wiem, że zbliża się krytyczna chwila. Ale to nie dziki, ani nawet nie ludzie budzą moje przerażenie.

(więcej…)

FARR Aero Gravel handlebar — new gold standard

Since my early gravel days I’ve been using Ritchey VentureMax and even with its shortcomings it was nearly impossible to find a better handlebar for adventure rides. I could stop looking but for this season I needed a handlebar with some extra mount space. Luckily two companies introduced their looped handlebars — Redshift Kitchen Sink and FARR Aero Gravel. I opted for the latter and received much more than a loop. Farr morre.

(więcej…)

Surowizna na talerzu

Muesli do domu i na krótkie wyjazdy mam wykute na blachę. Gorzej z długimi wyjazdami, gdyż kluczowe produkty są dostępne tylko w dużych opakowaniach — płatki owsiane to 500g, a mleko w proszku 400g. Chociaż kakao DecoMorreno dostaniemy w opakowaniu 80g, a Bakalland poratuje nas mieszanką bakaliową 100g, to i tak kilogram przebijemy jak nic. Ale nie rzecz tylko w wadze, ale i czasie — ostatnią porcję mleka spożytkujemy po 17 dniach!

(więcej…)

Dzień -286

Ale zaraz… to już? Im dłuższe moje wyjazdy, tym szybciej sezon mi ucieka — na razie nie chcę przyjąć do wiadomości, że to koniec i przede mną ponownie blisko 300 dni pracy tylko po to, aby na dwa miesiące przeskoczyć do innego świata.

(więcej…)

Nowy sezon, nowy ja

Czerwiec, czyli można ruszyć pod namiot. Pogoda przycięła mi plany tak bardzo, iż na pojedynczy wyjazd ruszałem objuczony toną rzeczy do sprawdzenia. Jak rzadko, wszystkie testy zakończyłem sukcesem — oby tak dalej.

(więcej…)

Primus + Acepac: gorąca herbatka na zimne lato

Zeszłoroczny chłodny sierpień obnażył izolację tytanowej butelki w neoprenowym pokrowcu — po dwóch godzinach z wrzątku zrobiła się letniawa herbata. Oczywiście, zawsze lepsze to niż zimna woda z plastikowej butelki, ale rozgrzać się czymś takim nie podobna. Potrzebuję zwijanego kubka termicznego.

(więcej…)

Nauka szycia opony

Największy martwy bagaż jaki wożę to zapasowa opona i chętnie bym się go pozbył. Łatki łatkami, ale gdyby przytrafiło mi się większe rozcięcie opony, to lepiej wiedzieć jak ją zszyć. I jak po raz kolejny się okazało, lepiej to przećwiczyć na spokojnie w domu.

(więcej…)