Torba podsiodłowa Ortlieba — odchudzanie

Torba Ortlieba 2.7L może i nie jest najlepsza w klasie średniej, jednak nadal bije konkurencję ceną, brakiem rzepów oraz paskami, które nie są przyszyte na stałe do samej torby. Ale to co mnie irytowało, a w końcu stało się nieznośne to plastikowy blok u góry torby. Służy on do wsuwania torby w zatrzask montowany pod siodełkiem — o ile takowy nam się mieści. Jeśli dosuwamy siodełko mocno do przodu pozostają nam paski, a blok tylko przeszkadza i nadszedł czas, aby się go pozbyć.

(więcej…)

Hydrapak Stow — colorful lies

For my biking trips foldable bottle would come more than handy, I am aware of the soft-flasks, but I have different needs. Basically I would like to easily get water in it, and then operating with one hand to spill out the content (to the mug, over myself). So when I found Hydrapak Stow — flexible bottle — which happens to be compatible with Sawyer filter, I bought it in a heartbeat. And look at this gorgeous color…

(więcej…)

Koszyk na bidon: to skomplikowane

Pod dolną rurą dostrzegłem jeszcze miejsce na upchnięcie małej saszetki, z kolei na rurze podsiodłowej zostałem zmuszony do rozstania z wiernymi koszykami Elite Cannibal XC z prozaicznego powodu — mają zabudowane plecy i wymagają płaskich rur. Detronizacja okazała się tylko częściowym sukcesem, a i tak nie bez własnych problemów — wygląda na to, że firmy do tej pory nie potrafią wykonać prawidłowego koszyka na bidon.

(więcej…)

Bikepacking 3… 2… 5…

Wygląda na to, że moja droga do bikepackingu jest nad wyraz długa i wyboista — kompletowanie toreb idzie jak po grudzie, więc w tym roku przykrawam swoje plany do wyjazdów 2 i 2.5-dniowych, a jeśli uda się zmieścić dłuższe, to tylko się ucieszę. Lato mam już obstawione urlopami jak dobre ciasto rodzynkami…

(więcej…)

Nowy system na nowy rok

Nie cierpię aktualizacji programów, a już szczególnie systemów operacyjnych — mały figiel i można stracić i narzędzie pracy i tydzień z życia. Ale cóż… mus, bo po pięciu latach to czas najwyższy. W pierwszym rzucie postawiłem co prawda openSUSE 15.1, ale zdałem sobie sprawę, iż za kolejne kilka lat historia znowu się powtórzy i ponownie będę cały nieszczęśliwy. Poprawiłem więc instalację na Tumbleweeda z celowym wystrzeganiem się aktualizacji i choć jeszcze nie ustawiłem wszystkiego po staremu, to obyło się bez strat. Uff…

(więcej…)

Spieszmy się cieszyć latem…

… no niestety, odeszło. Po tym sezonie, mimo, że trochę kilometrów nakręciłem, czuję ogromny niedosyt — z planowanych wyjazdów weekendowych zdołałem raptem wyjechać raz i kiedy to piszę nadal nie skompletowałem osprzętu jaki miałem i mam na celowniku. Na pewno ten sezon nauczył mnie wykorzystywania dogodnego czasu ile tylko wlezie, bo długi dzień wiecznie czekać nie będzie.

(więcej…)

Dyktatura pasożytów

Można naprawdę się zastanawiać po jakie licho agent Bolek samodzielnie obalał komunizm, skoro po latach okazuje się, że ustrój był całkiem w porządku, a tow. Gierek był szczerym polskim patriotą. Chyba tylko dwie rzeczy wypaczały słuszne idee — pałki ZOMO i szarych obywateli za mordę trzymali niewłaściwi ludzie. Teraz trzymają namaszczeni przez papieża polskiej radiofonii, ergo właściwi, no a po ZOMO został tylko wspomnień czar i obite nerki.

(więcej…)