iSSi Thump not for every shoe

I was using stock VP 536 platform pedals and I would love to see permanent improvement for hot spot building under my feet. Usually it happens on rides longer than 150 km and I can mitigate this problem by simply remembering to pedal from time to time using only my toes. Other than that I am pretty happy with those pedals.

But the grass is always greener on the other side of the road, it seems, so when I heard all the praise about true concave shape of iSSi Thump I thought it is a right direction.

(więcej…)

Niewolnicy poszukiwani

Trzy dekady po oficjalnym demontażu Polski Ludowej nadal nie rozumiemy skąd bierze się dobrobyt. Zawiść, czy nienawiść do drugiego człowieka — niby tak wyłącznie charakterystyczna dla komunizmu — jest niezmiennym leitmotivem. W takim kwietniowym numerze „Dzikiego Życia” doktor habilitowany cieszy się problemami finansowymi „cwaniaczków‟, którzy zaryzykowali i wzięli kredyty na rozwój swoich firm. Uczciwa i legalna praca to cwaniactwo, za to pasożytowanie pana doktora na innych to chwalebny stan nirwany. Niestety ta pogarda dla pracy rośnie w siłę…

(więcej…)

Drugie życie TrackRadaru

Parę tygodni temu wróciłem do pracy nad TrackRadarem. W 2018 zastopowałem de facto jakiekolwiek prace, gdyż mój komputer dla wielkich tego świata to zbyt mizerna maszyna, aby uruchomić emulator Androida. Szczęśliwie z jednej strony dostał mi się mocniejszy sprzęt, a z drugiej strony mimo rzucanych przez Google’a kłód pod nogi mogę nadal pisać oprogramowanie na Gingerbreada (w Visual Studio 2017).

(więcej…)

To futerko jest lepsze…

Chłodna część wiosny — z mocnym przytupem — zdaje się, że właśnie nas pożegnała, mój szał zakupów więc też zamiera. Niestety wygląda na to, że nie dość, że nie mam kurtki (a pieniądze wydane), to nie widzę, co w ogóle miałbym kupić.

Na otarcie łez ostały mi się chociaż świetne czapki oraz pozytywnie zaliczony test jazdy w slipkach pod pampersem — tak, myślami jestem już w lecie.

A wracając na ziemię, czyli kończąc wiosenny przegląd ciuchów…

(więcej…)

Popłoch majowy

Prognoza pogody co i rusz odsuwa termin nocy z przynajmniej +10°C, ale mam nadzieję, że wypadnie choć w maju taki weekend. Co mniej więcej oznaczałoby, że już za miesiąc, już za 4 tygodnie, już za momencik, można byłoby ruszyć z namiotem…

Przebieram do tej chwili nogami, ale czy jestem przygotowany?

(więcej…)